Ostatnio zaczęłam trochę pisać o podejmowaniu decyzji, teraz chcę trochę
więcej.
Druga decyzja. Spędzamy czas na dworze czy w domu z tym, kogo wybraliśmy?
Trzecia decyzja. Spędzamy ten czas aktywnie czy leniwie?
Czwarta decyzja. Idziemy do szkoły ze znajomymi czy samemu według własnych chęci, a może do tej najbliższej?
Piąta decyzja. Jeśli poszliśmy do szkoły ze znajomymi omija nas kilka kolejnych decyzji. Wybieramy z kim będziemy trzymać w szkole i jakie imię sobie zbudujemy.
Szósta decyzja. Staramy się utrzymać zbudowaną opinię na swój temat czy zostawiamy jak jest?
Siódma decyzja. Udzielamy się w szkole czy raczej trzymamy się z tyłu podczas wydarzeń?
Ósma decyzja. W samotności jesteśmy tacy jak w szkole czy może zupełnie inni?
Dziewiąta i dziesiąta decyzja. Kolejny etap nauki - zostajemy z tymi ludźmi czy nie? Szkołę wybieramy tym samym schematem, co poprzednio czy innym?
Jedenasta decyzja. W nowej szkole zachowujemy się tak, jak w poprzedniej czy budujemy swoje imię na nowo?
Powtarzamy decyzję 6, 7 i 8
Dwunasta decyzja. Kończymy szkołę - jak to robimy? Na takim poziomie jaki trzymaliśmy cały czas czy może odwrotnie?
Trzynasta decyzja. Studia czy praca?
Czternasta decyzja. Samodzielność czy garnuszek rodziców?
Piętnasta decyzja. Jaki kierunek pracy / studiów?
W tym momencie trudno już dobrać decyzje tak żeby pasowały na obie drogi. Między tymi piętnastoma głównymi decyzjami są jeszcze poboczne Decyzje poboczne to takie, których możemy nie zauważać na co dzień. Są to każde tak i każde nie. Są to wszystkie pocałunki, kłótnie i zbliżenia z ludźmi. Każda wyrażona zgoda i sprzeciw. Ogromne znaczenie ma każde wypite piwo, kawa, kieliszek czy karton soku. Każde wejście do wody i każde pokazanie ciała. To z kim i kiedy pójdziemy do łóżka, ale też co w nim będziemy robić. Spójrzmy jako osoba trzecia na to, co i jak robimy czy aby na pewno racjonalne jest picie ośmiu piw na imprezie i poprawianie tego wódką? Czy nie szkoda nam pieniędzy wydanych na papierosy? Czy serio tego właśnie chcemy od życia? Tak wyobrażaliśmy sobie siebie za dzieciaka? A może straciliśmy gdzieś w pomiędzy tego, kim chcieliśmy być.
Niektóre decyzje są w nas tak zakorzenione, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego iż są to decyzja, a przecież nie zawsze piliśmy piwo, paliliśmy papierosy i uprawialiśmy losowy seks. Wybierzmy jedną rzecz, którą robimy już niemal automatycznie i zastanówmy się co do tego doprowadziło, co musiało się kolejno wydarzyć abyśmy zrobili pierwszy raz coś obecnie naturalnego. Może w ten sposób znajdziemy rozwiązanie męczącego problemu lub odkryjemy problem, o którym nie mieliśmy pojęcia.

Komentarze
Prześlij komentarz