Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2020

Sens?

Bezsens. Na tym bym mogła zakończyć i każdy by wiedział o co chodzi. Młoda dziewczyna w idealnym związku zaczyna szukać wrażeń, które dawniej były jej codziennością, w której czuła szczęście i spełnienie - jednak całkowicie bez stabilności, pewności jutra czy możliwości. Obecny świat jest pewny i stabilny, a dziewczyna nie czuje sensu ani zadowolenia, pragnie połączenia obu światów. Wszystko wygląda tak, jakby nastolatki żyły  w wymiarze, który znika w momencie kiedy zaczyna się druga deka da życia  - jakby w noc po dziewiętnastych urodzinach coś lub ktoś przenosił nas do wymiaru ludzi dorosłych, a jedynym sposobem na zatrzymanie tego procederu byłoby nie spanie tej ani żadnej kolejnej nocy. Mimo, że nie ma oficjalnych informacji wydaje się to jedynym, nie do końca logicznym rozwiązaniem problemu zanikającego świata. Z jednej strony chcę kontynuować to spokojne życie, które daje mi upragnioną stabilność, a z drugiej wciąż myślę o tym ile zabawy mnie omija, ile zabawy mogłabym ...

Czy wiesz już wszystko?

 Macie jakiś autorytet, jakiegoś idola, kogoś kogo podziwiacie i chcielibyście być jak on lub być gdzieś obok niego. Często myślimy, że wiemy o nim już wszystko, a przynajmniej większość i moglibyśmy odnaleźć się w świecie tej osoby. Zastanówmy się czasami czy faktycznie wiemy wszystko? Czy wiemy ile ta osoba pije alkoholu? Czy jest to tak samo jak u nas? Czy bylibyśmy w stanie zaakceptować to, że ktoś codziennie pije kiedy my nie pijemy prawie wcale lub wcale? Lub odwrotnie, on nie pije a my codzienne mamy potrzebę skonsumowania alkoholu. Co my robimy w wolnym czasie? Imprezujemy czy może przesiadujemy przy netflixie lub youtube? A jeśli ta osoba woli zupełnie odmienne spędzanie czasu? Czy jeśli my jesteśmy kanapowcami to bylibyśmy w stanie przełamać się i wychodzić na imprezę każdego wieczora po pracy tylko po to żeby następnego dnia wstać i zapieprzać w robocie będąc totalnym trupem? Przecież nie będąc przyzwyczajonym do aktywnego trybu nie łatwo będzie znaleźć rano energię do k...

Coś.

 Mieliście kiedyś tak, że nie ogarnialiście swojego świata? Ale tak max. Tak, że serio nie dało się zrozumieć. Moje małe życie z zewnątrz idealne i wypracowane do ostatniego szczegółu. Takie, o jakim wiele osób w moim wieku może jedynie myśleć - ja po prostu miałam szczęście. Jednak po zagłębieniu się w sytuację dotarło do mnie, że nie jest aż tak pięknie. Nie wiem czym jest stała praca, która daje pełną satysfakcję. Pracę w naturze uwielbiałam, jednak zarobki tam były całkowicie niewystarczające, głównie przez wymiar godzin. Ok, udało się trafić do zoologa, gdzie odnajduję się całkiem nieźle, ale mimo lepszych zarobków nadal czuję, że nie dostaję tyle na ile robię. Właśnie oglądam moje podrapane przez króliki dłonie, moje ramiona, brzuch i uda przepełnione alergiczną wysypką, moje równie podrapane przedramiona. Moje biedne, zaniedbane przez brak czasu dłonie. Moja twarz, która nie wyraża już żadnych pozytywnych emocji prócz zmęczenia. Ta praca daje mi mega dużo szczęścia, ale równ...