Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2022

śmierć

 Kolejna część moich najistotniejszych przeżyć z ostatniego półrocza. Kiedy już czułam, że covid się zakończył i miałam zdecydowanie więcej siły witalnej jechałam sobie na spokojnie do mamy żeby porozmawiać, trochę posiedzieć i odreagować to wszystko. Byłam pewna, że w przyszłym tygodniu wracam do pracy i moje życie znowu się unormuje, przecież już zaczęło się do dupy i straciłam już ćwierć roku. No proszę, gorzej być nie może - to nielegalne. Dosłownie przystanek przed tym, jak miałam wysiadać dostałam wiadomość o śmierci mojej najukochańszej w świecie babci. Wspominałam o tej wspaniałej kobiecie już kilka razy na samym bogu, nie poznałam bardziej empatycznej, a jednocześnie zadziornej i wygadanej broniącej swojej racji osoby przez całe życie. Była mi bardzo bliska. Już w lipcu zeszłego roku zaczęły jej problemy zdrowotne, wtedy ciągle ryczałam i nie mogłam się zebrać w sobie, przeżywałam to każdego dnia, bałam się do niej dzwonić żeby przypadkiem nie usłyszeć obcego głosu przekaz...