Nie wiem. Serio. Mam ochotę napisać coś tutaj i to nie taką ochotę w stylu, że po prostu napisać, ale w środku czuję ogromną chęć powiedzenia wam czegoś więcej niż zwykle. W planach mam napisanie kolejnego tekstu o cosinusie, bo zaskakuje mnie na każdym zjeździe, w stopniu takim, że ciężko wam to sobie wyobrazić. Jeszcze chcę pokazać wam pewien przepis na mega prosty i smaczny obiad z ziemniaków i cebuli (ale pierw muszę to zrobić raz jeszcze i zrobić zdjęcie zanim zniknie). Chciałabym wspomnieć o mojej nowej miłości jaką jest siłownia, ale nie potrafię na nią sama chodzić. O poczuciu własnej bezużyteczności. Mogę powiedzieć wręcz, że jestem gruba, brzydka i nic mi w życiu nie wychodzi. Ale czy to co czuje w środku będzie prawdą? Nie wiem. Będ...
Już nie zwykła nastolatka, a młoda dorosła próbująca zapanować nad chaosem codzienności. A wszystko, co się dzieje nieraz brzmi niewiarygodnie.