Bycie pracownikiem nie jest trudne. Bycie uczniem również nie jest trudne. Bycie panią domu też nie jest trudne. Połącz chociaż te dwie rzeczy, a już dostaniesz świra. Spróbuj być całą trójką na raz! To jest wyzwanie! Codziennie zadaję sobie pytanie 'jak ja to robię?'. Odpowiedzi nadal nie mam.
Cyklinowanie podłóg? Oczywiście! Szkoda tylko, że każdy, kto ma robić coś w moim domu zawsze się spóźni! No miałam iść na gospodarkę, ale przez szanownych panów nie zdążyłam, więc opuściłam kolejne 4 godziny siedzenia w szkole na rzecz nauki do sprawdzianu i pojechałam jedynie zaliczyć sprawdzian z matematyki po lekcjach. Później w końcu znalazłam chwilę żeby wskoczyć do Moniki (I hate tattoo) żeby zrobiła zdjęcie mojej ręki, którą skończyła około miesiąca temu. Później spacer do pracy, która przez dzisiejszy zapitol mięła dosyć szybko.
Pani od matematyki bardzo często oceny ze sprawdzianu wstawia nawet po godzinie od napisania, a najpóźniej wieczorem tego samego dnia, a dziś jak na złość kiedy akurat uczyłam się do niego w bardzo trudnych warunkach nie chce ich wystawić! Wyobraźcie sobie 10 przemysłowych odkurzaczy odpalonych na raz na małej powierzchni (14m2) i spróbujcie przy takim hałasie uczyć się matematyki, a dokładnie zadań z których było się na jednej lekcji. Nie bez powodu tak bardzo czekam na te wyniki.
Mamy 00.40, a ja dopiero przed chwilą skończyłam robić rzeczy na jeden przedmiot zawodowy, a i tak nie dałam rady zrobić wszystkiego. Bartek już położył się i próbuje usnąć, ale myślę, że moje stukanie w klawiaturę mu tego nie ułatwia.
Dziś tak właściwie mogę powiedzieć tylko o tym, że warto się zaprzeć i dążyć do celu. Cel jest najważniejszy, chociaż mi moc daje jeszcze udowadnianie innym, że są słabi, bo ja potrafię, a oni nie! Taka chęć bycia lepszym od innych, która daje hiper powera. Mam bardzo dziwne podejście do życia. Jutro postaram się bardziej rozpisać, ale nie mogę nic obiecać ze względu na natłok szkoły, pracy i wszystkiego innego. W czwartek będzie bardzo rozległy tekst. Na dziś to tyle.
Mało, przepraszam
Cyklinowanie podłóg? Oczywiście! Szkoda tylko, że każdy, kto ma robić coś w moim domu zawsze się spóźni! No miałam iść na gospodarkę, ale przez szanownych panów nie zdążyłam, więc opuściłam kolejne 4 godziny siedzenia w szkole na rzecz nauki do sprawdzianu i pojechałam jedynie zaliczyć sprawdzian z matematyki po lekcjach. Później w końcu znalazłam chwilę żeby wskoczyć do Moniki (I hate tattoo) żeby zrobiła zdjęcie mojej ręki, którą skończyła około miesiąca temu. Później spacer do pracy, która przez dzisiejszy zapitol mięła dosyć szybko.
Pani od matematyki bardzo często oceny ze sprawdzianu wstawia nawet po godzinie od napisania, a najpóźniej wieczorem tego samego dnia, a dziś jak na złość kiedy akurat uczyłam się do niego w bardzo trudnych warunkach nie chce ich wystawić! Wyobraźcie sobie 10 przemysłowych odkurzaczy odpalonych na raz na małej powierzchni (14m2) i spróbujcie przy takim hałasie uczyć się matematyki, a dokładnie zadań z których było się na jednej lekcji. Nie bez powodu tak bardzo czekam na te wyniki.
Mamy 00.40, a ja dopiero przed chwilą skończyłam robić rzeczy na jeden przedmiot zawodowy, a i tak nie dałam rady zrobić wszystkiego. Bartek już położył się i próbuje usnąć, ale myślę, że moje stukanie w klawiaturę mu tego nie ułatwia.
Dziś tak właściwie mogę powiedzieć tylko o tym, że warto się zaprzeć i dążyć do celu. Cel jest najważniejszy, chociaż mi moc daje jeszcze udowadnianie innym, że są słabi, bo ja potrafię, a oni nie! Taka chęć bycia lepszym od innych, która daje hiper powera. Mam bardzo dziwne podejście do życia. Jutro postaram się bardziej rozpisać, ale nie mogę nic obiecać ze względu na natłok szkoły, pracy i wszystkiego innego. W czwartek będzie bardzo rozległy tekst. Na dziś to tyle.
Mało, przepraszam
Komentarze
Prześlij komentarz