Byliście kiedyś ciekawi jak połączyć szkołę, prace, życie towarzyskie i w tym wszystkim znaleźć jeszcze czas dla siebie?
Macie czasem dość swoich rodziców? Gdybyście dostali propozycje wyprowadzki na swoje teraz już zaraz?
Bez płacenia czynszu, kosztów wynajmu, jedyne co byłoby w waszym interesie to rachunki. Super propozycja! Prawda?
No właśnie nie do końca. Rano wstać (oczywiście po długiej walce z grawitacją panującą na łóżku), rozejrzeć się po mieszkaniu, co się zmieniło i dojść do wniosku że nic (bo przecież jakim cudem?) więc pora się ogarnąć, bo czasu jest co raz mniej. Spodnie znalezione więc pora na t-shirt, dobra podstawę już mamy więc chodźmy dalej. Kierunek łazienka, spojrzenie na zegarek (dobra, dziś nie ma czasu na zbędny makijaż), szybkie szorowanie zębów, przemycie twarzy i może jakiś tusz. Nie szalejmy dziś za bardzo.
Śniadanie? Nie bądźmy śmieszni, nie ma czasu na makijaż to znajdzie się coś na jedzenie? Nawet na kawę ostatnio nie mamy czasu! Wrzucić wodę, coś do jedzenia i DŁUGOPIS do torby i lecimy. Tramwaj oczywiście uciekł, ale na przystanek da się dojść w 8 minut - tramwaj do szkoły będzie tam za 10 więc byle szybciej! Udało się! Mamy sukces! O ile nic się nie stanie na trasie będzie idealnie.
Szkoła nie jest naszym ulubionym miejscem i to wie każdy, wchodzimy, idziemy do szafki, odkładamy ubrania i spóźnieni wchodzimy na lekcję. Ten etap każdego dnia trzeba przeżyć na inny sposób.
Wszystko skończone więc idziemy znowu na tramwaj i modlimy się o gładką trasę do domu.
Udało się? Jesteśmy w domu? To teraz zacznijmy coś robić. Jak zwykle trzeba posprzątać, usiąść na chwilę do laptopa, zjeść coś, ogarnąć twarz (tym razem wypada znaleźć czas na makijaż), nakarmić zwierza i lecieć do pracy.
W pracy całkiem luźno, kilka godzin zabawy i w sumie tyle. Nic ciekawego.
Nareszcie w domu! W końcu spokój! Można usiąść i się zrelaksować, o ile oczywiście mamy jeszcze siłę i wiemy, że damy radę jutro żyć przyzwoicie i być w stanie rano wstać o ODPOWIEDNIEJ (takiej żeby może coś zjeść i się umalować?) godzinie.
Każdy dzień jest niby taki sam, a jednak codziennie zdarzyć może się coś zupełnie innego! To właśnie będzie pokazane TU.
Przedstawię niby idealnie i sielankowe życie oczami osoby, która dostając je jednak ma pewne wątpliwości.
Macie czasem dość swoich rodziców? Gdybyście dostali propozycje wyprowadzki na swoje teraz już zaraz?
Bez płacenia czynszu, kosztów wynajmu, jedyne co byłoby w waszym interesie to rachunki. Super propozycja! Prawda?
No właśnie nie do końca. Rano wstać (oczywiście po długiej walce z grawitacją panującą na łóżku), rozejrzeć się po mieszkaniu, co się zmieniło i dojść do wniosku że nic (bo przecież jakim cudem?) więc pora się ogarnąć, bo czasu jest co raz mniej. Spodnie znalezione więc pora na t-shirt, dobra podstawę już mamy więc chodźmy dalej. Kierunek łazienka, spojrzenie na zegarek (dobra, dziś nie ma czasu na zbędny makijaż), szybkie szorowanie zębów, przemycie twarzy i może jakiś tusz. Nie szalejmy dziś za bardzo.
Śniadanie? Nie bądźmy śmieszni, nie ma czasu na makijaż to znajdzie się coś na jedzenie? Nawet na kawę ostatnio nie mamy czasu! Wrzucić wodę, coś do jedzenia i DŁUGOPIS do torby i lecimy. Tramwaj oczywiście uciekł, ale na przystanek da się dojść w 8 minut - tramwaj do szkoły będzie tam za 10 więc byle szybciej! Udało się! Mamy sukces! O ile nic się nie stanie na trasie będzie idealnie.
Szkoła nie jest naszym ulubionym miejscem i to wie każdy, wchodzimy, idziemy do szafki, odkładamy ubrania i spóźnieni wchodzimy na lekcję. Ten etap każdego dnia trzeba przeżyć na inny sposób.
Wszystko skończone więc idziemy znowu na tramwaj i modlimy się o gładką trasę do domu.
Udało się? Jesteśmy w domu? To teraz zacznijmy coś robić. Jak zwykle trzeba posprzątać, usiąść na chwilę do laptopa, zjeść coś, ogarnąć twarz (tym razem wypada znaleźć czas na makijaż), nakarmić zwierza i lecieć do pracy.
W pracy całkiem luźno, kilka godzin zabawy i w sumie tyle. Nic ciekawego.
Nareszcie w domu! W końcu spokój! Można usiąść i się zrelaksować, o ile oczywiście mamy jeszcze siłę i wiemy, że damy radę jutro żyć przyzwoicie i być w stanie rano wstać o ODPOWIEDNIEJ (takiej żeby może coś zjeść i się umalować?) godzinie.
Każdy dzień jest niby taki sam, a jednak codziennie zdarzyć może się coś zupełnie innego! To właśnie będzie pokazane TU.
Przedstawię niby idealnie i sielankowe życie oczami osoby, która dostając je jednak ma pewne wątpliwości.
Zapomnialas dodać ze codziennie trzeba robic misje w hearthstone
OdpowiedzUsuńWcale nie codziennie. Ostatnie 2 dni je zbierałam ;)
Usuń